Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Choroby i szkodniki w czerwcu

nasionnica trzesniowka blog ogrodniczy -Czerwiec jest obok maja tym miesiącem, w którym szkodniki w największym stopniu dają odczuć działkowcom swoją obecność. Wprawdzie kończy się już lot śmietek: kapuścianej czy cebulanki, ale lata przecież jeszcze inna groźna muchówka - połyśnica marchwianka, w dalszym ciągu składająca jaja obok niewielkich jeszcze roślin pietruszki, marchwi czy pasternaku. Na urozmaiconych gatunkowo grządkach, na których warzywa uprawiane są w przemiennie ułożonych rzędach, połyśnica nie ma "łatwego zadania", a odnalezienie dogodnego miejsca do składania jaj jest dla niej poważnym problemem.

Jeżeli marchew czy pietruszka zostały wysiane gęsto, to może się zdarzyć, że działkowiec nawet nie zauważy zamierających roślinek zaatakowanych przez larwy połyśnicy. Taka sytuacja jest jednak dla niej korzystna, ponieważ w takich warunkach wytworzy znacznie bardziej liczne drugie pokolenie niszczące dorodne korzenie, przygotowane do zbioru. Jeżeli połyśnica marchwianka z roku na rok uszkadza rośliny korzeniowe, to nie należy zapominać o przedsiewnym zaprawianiu nasion (np. Marshal albo Promet) oraz o takim zaprojektowaniu warzywniczej części działki, które utrudni połyśnicy odnalezienie roślin. Od lat wiadomo, że w sąsiedztwie cebuli czy czosnku marchew jest słabiej porażana przez tego szkodnika, a ponadto jeżeli w jej pobliżu rosną wysokie rośliny jak groch czy bób, to utrudniają one nisko latającej połyśnicy dotarcie do ulubionych warzyw.

Inną groźną muchówką spotykaną w czerwcu licznie na działkach i od lat wyrządzającą szkody jest nasionnica trześniówka. Gdyby kiedyś ułożyć ranking szkodników najgroźniejszych i najbardziej dokuczliwych na działkach, to z pewnością nasionnica zajęłaby jedno z czołowych miejsc. Muchówka ta wylatuje wprawdzie pod koniec maja - gdy kwitnie grochodrzew (niewłaściwie nazywany akacją) ale okres jej lotu przypada na czerwiec i przedłuża się nieraz na pierwszą dekadę lipca. Wszystko więc zależy od tego jakie warunki pogodowe będą panowały w czerwcu, a także jakie zabiegi zostaną podjęte aby przeciwstawić się temu przeciwnikowi. Pogoda w bardzo dużym stopniu wpływa na lot nasionnicy oraz na składanie jaj. Jeżeli jest zimno i deszczowo to oczywiście aktywność szkodnika spada i zmniejsza się także liczba składanych przez niego jaj. Jeżeli natomiast w okresie lotu połyśnicy panuje ciepła, słoneczna pogoda z umiarkowaną ilością opadów, to wówczas samice tej muchówki składają bardzo dużą liczbę jaj. Na liczebność nasionnicy wpływa także ubiegłoroczna pogoda w okresie dojrzewania owoców. Jeżeli w tym okresie było sucho i upalnie to gleba pod drzewami przypominała twardą skorupę, do której nie mogły wniknąć wychodzące z owoców larwy, które po kilku godzinach zamierały na powierzchni. Niekorzystne jest także pozostawianie na drzewach dojrzewających owoców, w sytuacji gdy stwierdzone zostało ich liczne opanowanie przez nasionnicę, ponieważ umożliwia to larwom zakończenie rozwoju, zejście do gleby i pozostanie tam aż do maja przyszłego roku.

Nasionnicę nie jest łatwo zwalczyć. Niewielu działkowców dysponuje przecież opryskiwaczem, który obejmie całą koronę drzewa, a ponadto zabieg należy wykonać dwukrotnie: pierwszy raz po siedmiu dniach od wylotu szkodnika, a drugi mniej więcej dwa tygodnie później (np. Basudin, Decis). Tak w pierwszym jak i w drugim przypadku należy się kierować odłowami na żółto-pomarańczowych tabliczkach lepowych, o które jak na razie trudno. Można je samodzielnie wykonać ze sztywnego, żółtego papieru, albo z tekturki do której przylepić można błyszczący, żółty papier wykorzystywany przez dzieci w szkołach. Tabliczkę należy pokryć powoli schnącym klejem lub inną wolno schnącą substancją.

W Niemczech, w okresie wylatywania nasionnicy, glebę pod drzewem pokrywa się gęstą siatką, aby uniemożliwić muchówkom wylot. Oczywiście metoda ta będzie skuteczna tylko wtedy jeżeli w pobliżu nie będą się znajdowały inne drzewa wiśni i czereśni, pod którymi ten szkodnik mógł także przezimować. Do częściowego wyniszczenia larw nasionnicy przyczynia się także przekopanie gleby pod drzewami bezpośrednio po zbiorze owoców, mechanicznie niszczące larwy, które zdołały zakopać się w glebie i wyrzucające je na powierzchnię, gdzie padają łupem ptaków oraz chrząszczy biegaczowatych.

Innym „czerwcowym" szkodnikiem jest owocówka jabłkóweczka - szkodnik, który w ostatnich latach stracił na znaczeniu, a to za sprawą zmian w technologii uprawy jabłoni. Owocówka zimuje na korze w różnych naturalnych kryjówkach: spękaniach, załamaniach itp., których brak na pniach niskopiennych czy karłowych drzewek, a ponadto obecność w każdym ogrodzie działkowym bardzo licznej fauny penetrującej powierzchnię gleby oraz dolne części pni w istotny sposób wpływa na spadek znaczenia. Jeżeli jednak na działce posiadamy stare i cenne odmiany jabłoni, które należy chronić ze względu na ich walory smakowe i historyczne, to możemy się spodziewać licznego występowania owocówki (a także innych szkodników). Owocówka jabłkóweczka jest bowiem najczęściej szkodnikiem owoców starych drzew.

W takiej sytuacji należy zaopatrzyć się w pułapkę feromonową (niestety niezbyt tanią), a po odłowieniu motyli przeprowadzić zabieg ochronny jednym z zalecanych preparatów (Bancol, Mospilan, Trebon, Decis i inne). Całkiem nowym sposobem zwalczania owocówki jabłkóweczki jest zastosowanie preparatu Appeal, który nanosi się na powierzchnię kory w ilości kilku kropel (tak kropel!) przypadających na całą koronę drzewa. Preparat ten sprzedawany jest w specjalnym dozowniku jakby dopasowany w formie i użyciu do potrzeb działkowców.

Owadem blisko spokrewnionym (zaliczanym do tej samej rodziny zwójkowatych) z owocówką jabłkóweczką jest pachówka strąkóweczka, której gąsienice atakują w czerwcu groch - zwłaszcza jego późne odmiany. Jest to szkodnik trudny do zwalczenia z wielu (tych samych) powodów, które były opisane w przypadku nasionnicy trześniówki. Podobnie jak nasionnica także pachówka posiada tylko jedno pokolenie w ciągu roku, a motyle - tak jak i muchy nasionnicy wylatują na przełomie maja i czerwca w okresie kwitnienia grochodrzewu - robinii. Lot pachówki zbiega się z kwitnieniem późniejszych odmian grochu, a że motyle zwabiane są przez kwiaty to nic dziwnego, że późniejsze odmiany zostają zaatakowane w największym stopniu.

Pachówka (podobnie jak owocówka jabłkóweczka) lata o zmierzchu, przy bezdeszczowej pogodzie i temperaturze 15-20°C. Gąsienice tego szkodnika wyjadają nasiona wewnątrz strąków po czym - znowu podobnie jak w przypadku nasionnicy - spadają na ziemię i zagrzebane kilkanaście cm pod powierzchnią pozostają do maja następnego roku. Dokładne przekopanie gleby po sprzęcie grochu jest dość skutecznym zabiegiem niszczącym gąsienice w mechaniczny sposób oraz ułatwiającym ich odnalezienie przez ptaki i drapieżne chrząszcze biegaczowate. Na przyszłość powinniśmy pamiętać o tym, że wczesne odmiany grochu są w znacznie mniejszym stopniu atakowane przez pachówkę niż późne. W przyszłości pomocnym narzędziem mogą się okazać pułapki feromonowe przeznaczone do odławiania samców pachówki, od lat wykorzystywane na całym świecie do prognozowania pojwienia się tego szkodnika.