Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Oczka wodne przed zimą

Oczka wodne przed zimą

Kiedy z drzew opada coraz więcej liści a największe dekoracje stawu, czyli rośliny tracą barwę i zaczynają zasychać to znak, że nadszedł czas przeprowadzenia radykalnych porządków w naszym oczku wodnym. Już wczesną jesienią musimy dbać, by do wody dostawało się jak najmniej liści. Kiedy pływają po powierzchni, wyglądają przepięknie, ale już po kilku dniach zaczynają opadać na dno zbiornika. Tam ulegają powolnemu rozkładowi, zanieczyszczając wodę. Zimą, pod grubą pokrywą lodu, procesy rozkładu zubażają dodatkowo wodę w tlen, co jest szczególnie niekorzystne dla ryb.

Dlatego też nieduże zbiorniki zlokalizowane w trawnikach i tam gdzie nie ma bujnej roślinności, możemy nakryć siatką. Chociaż oczko wodne straci wtedy wiele na uroku, sposób ten jest godny polecenia ze względu na skuteczność i oszczędność pracy. W przypadku większych stawów, gęsto obsadzonych roślinnością, liście musimy odławiać, najlepiej codziennie. Można ułatwić sobie to zadanie, posługując się widłami amerykańskimi, do których przymocowany jest kawałek drucianej siatki.

Zwiędłe i zaschnięte części roślin należy przyciąć, ale niezbyt krótko by nie narażać ich na uszkodzenia mrozowe. Większość roślin uprawianych w naszych ogródkach wodnych dobrze zimuje i nie wymaga specjalnych zabezpieczeń. W większych i głębszych stawach nawet grzybienie lepiej jest pozostawić w wodzie na zimę. Inne rośliny zimują w postaci zarodników na dnie stawu np: salwinia pływająca (Salvinia natans), lub zimują ich części podziemne np: houtunia sercoIistna (Houttuynia cordata). Wrażliwe na mróz gatunki takie jak np: topian osokowaty (Pistia stratiotes), hiacynt wodny (Eichhornia crassipes), należy odławiać po kilka sztuk i zimować w akwarium w chłodnym i widnym miejscu. Wymienione gatunki są roślinami pływającymi, a ich system korzeniowy zawieszony jest swobodnie w wodzie. Z gatunków, które wymagają podłoża w uprawie, na mróz wrażliwe są: pontederia sercolistna (Pontederia cordata), houtunia sercolistna (Houttuynia cordata), cantedeskia etiopska (Zantedeschia aethiopica) oraz niektóre gatunki kroplika (Mimulus spp.). Rośliny te należy uprawiać w płytkiej wodzie lub nad brzegiem stawu. Najlepiej jednak uprawiać je w ażurowych koszykach umożliwiających przeniesienie ich do bezpiecznych miejsc zimowania, gdzie temperatura wynosić będzie ok. 0°C (np: chłodne piwnice, altany, garaże itp). W mniejszych i płytszych oczkach na uszkodzenia mrozowe narażone są również grzybienie (Nymphaea spp.), dlatego je również zaleca się uprawiać w ażurowych pojemnikach. Jeżeli jednak posadzone zostały w podłożu na dnie oczka, to wodę ze zbiornika należy spuścić a rośliny okryć grubo ściółką z liści lub suchymi trawami. W ten sposób możemy też zabezpieczyć inne wrażliwe gatunki jak pontederia, houtunia i kroplik, uprawiane nad brzegiem.

Woda w dużych i prawidłowo zbudowanych stawach może pozostawać na czas zimy. Najbardziej ryzykowne jest jednak zostawianie wody w zbiornikach małych i betonowych, o prostych ścianach, jak również w zbiornikach wystających ponad powierzchnię gruntu. Woda zamarzając, zwiększa swoją objętość, a powstająca stopniowo bryła lodu jest przyczyną uszkadzania ścian zbiorników betonowych lub murowanych. W oczkach o łagodnych zboczach lód jest łatwiej wypierany i ryzyko uszkodzenia mechanicznego jest mniejsze. Z małych oczek wodę na zimę lepiej jest spuścić, jeżeli zaprojektowany został otwór spustowy, lub wypompować. Można również użyć do tego celu kawałka gumowego węża z lejkiem lub - w najgorszym wypadku - wybierać wodę wiadrem.

Wypompowanie wody ze zbiornika umożliwia dokonanie jego przeglądu technicznego, przeprowadzenie niezbędnych prac pielęgnacyjnych oraz naprawę ewentualnych uszkodzeń w izolacji. Z każdego zbiornika woda powinna być spuszczana co najmniej raz na 3-4 lata, aby umożliwić przeprowadzenie gruntownych prac oczyszczających, konserwatorskich oraz prac z zakresu pielęgnacji roślin. Jesień jest najlepszym do tego okresem, a wiosną możemy przeprowadzić rozmnażanie roślin.

Ryby i inne zwierzęta zamieszkujące zbiornik, szukają zimowego schronienia. Z nadejściem chłodów płazy zagrzebują się w mule, owady zimują w postaci jaj, poczwarek lub form dorosłych w różnych zakamarkach, a ryby zmniejszają swoją aktywność i poruszają się leniwie przy dnie oczka. Z czasem, kiedy zaczynają się większe mrozy i woda zaczyna zamarzać, najcieplejszym rejonem jest dno zbiornika, gdzie woda ma temperaturę około 4°C, ale jeżeli pokrywa lodu jest gruba to temperatura spada czasem nawet poniżej 4°C. Jednak nie zimno jest przyczyna śmierci ryb, tylko brak tlenu. Gruba warstwa lodu utrzymująca się przez kilka lub kilkanaście dni może spowodować ich uduszenie. Kucie przerębli umożliwiających napowietrzanie wody nie jest zalecane. Drgania spowodowane uderzeniami narzędzi mogą wyrwać ryby z zimowego odrętwienia, a gdy oczko jest małe i pokrywa lodu gruba, mogą być nawet przyczyną ich śmierci. Lód możemy natomiast topić, ustawiając na nim garnek z gorącą wodą lub stosować specjalne grzałki o małej mocy, mające pływak zabezpieczający je przed zatopieniem. Tymi sposobami stopimy lód, wpływając tylko nieznacznie na temperaturę wody, ale za to nie zakłócamy zimowego spoczynku rybom. Innym godnym zalecania sposobem natleniania wody jest umieszczenie na jej powierzchni styropianowego kręgu z zamontowaną w środku pompką (podobną do pompki akwariowej). Włączając ją co kilka dni, będziemy napowietrzać wodę, a dzięki temu ryby będą mogły spokojnie przezimować.

Najbezpieczniejszym jednak sposobem, zwłaszcza w przypadku małych zbiorników, jest spuszczenie wody, wybranie ryb i zimowanie w większych akwariach w chłodnych pomieszczeniach (temperatura 1-2°C).

Z małych i przede wszystkim płytkich oczek wodnych, które mają głębokość do 80 cm i gdzie istnieje niebezpieczeństwo zamarznięcia całej wody, musimy wyjąć także pompę służącą do napędzania kaskady czy fontanny. Należy przechowywać ją w pomieszczeniu. W głębszych zbiornikach, jeżeli nie hodujemy ryb, może ona pozostać. Jeżeli hodujemy ryby - pompę trzeba wyjąć. Po pierwsze - przeszkadzałaby rybom, zajmując określoną przestrzeń na dnie i utrudniałaby im poruszanie się, a po drugie - pompa pozostawiona na zimę w zbiorniku musi być w ciągu tego okresu kilka razy włączona, a wtedy nawet nieznaczne drgania czy ruchy mogą być przyczyną niepokoju i zakłócania zimowego spoczynku. Wyjęcie pompy pozwala na przeprowadzenie prac konserwacyjnych oraz na oczyszczenie kosza ssawnego i wirnika pompy. Częstotliwość tych prac uzależniona jest od stopnia zanieczyszczenia wody w oczku. Dlatego tak ważne jest między innymi jesienne odławianie liści, wyciąganie gnijących resztek roślinnych, patyków i innych zanieczyszczeń. Wyjmując pompę ze stawu należy upewnić się czy została odłączona od sieci. Pompy nie należy wyciągać ze stawu za przewód elektryczny czy statecznik pływakowy, gdyż może to spowodować uszkodzenie urządzenia.

 

Tags: zima, oczko wodne