Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Pierwiosnki i ich rozmnażanie

Pierwiosnki

Roślin wcześniej kwitnących od pierwiosnków (Primula) jest wiele, ale żadna chyba nie jest od tak dawna uprawiana w ogrodach. Pierwiosnek rósł tam już w XVI wieku. Zanim stał się ozdobą, podobnie jak wiele innych roślin, traktowano go bardziej użytkowo. Tak właśnie stało się z naszymi najpopularniejszymi krajowymi pierwiosnkami: lekarskim (P. veris syn. P. officinalis) i wyniosłym (P. elatior). Wykorzystywano je dla celów leczniczych. Zawierają sporo witaminy C (kwas askorbinowy do 700 mg%) i saponiny wykorzystywane w lecznictwie jako środki wykrztuśne, moczopędne i wzmagające przemianę materii.

Niektóre z tych substancji, lub niewłaściwe ich stosowanie, mogą zaszkodzić zdrowiu, dlatego często w literaturze spotyka się ostrzeżenie by pierwiosnków nie zjadać. Na działkach rosną smaczniejsze i mniej szkodliwe rośliny. Pierwiosnki służą ozdobie. Wiosną ich kwiaty jak kluczyki (z dziurką w środku) otwierają słoneczne niebo, które po ponurej zimie wydaje się rajem. Takie jest pochodzenie innej ze spotykanych ludowych nazw pierwiosnków - "kluczyki"; czasem dodaje się "niebiańskie" lub "świętego Piotra" albo "Jana".

Wszystkich gatunków pierwiosnków jest około 600 z czego 100 pochodzi z Europy. Mają więc czym zajmować się kolekcjonerzy. Nie dziwi więc, że w wielu krajach powstały towarzystwa miłośników pierwiosnków. Ich członkowie nie tylko poszukują nowych gatunków, ale zajmują się ich krzyżowaniem. Rezultatem są tysiące nowych mieszańców i odmian, których co roku wiele przybywa. Kolekcjonowanie wszystkiego staje się tak uciążliwe, że wytrawni amatorzy zajmują się już tylko formami naturalnymi.

Oczywiście nie trzeba kolekcjonować wszystkich dostępnych pierwiosnków, lecz uprawiać tylko te, które się nam podobają. A o szczególnych wymaganiach tych roślin trzeba wiedzieć to, że rosną i kwitną dobrze w miejscach półcienistych i wilgotnych, w glebie raczej cięższej, gliniastej lub zasobnej w materię organiczną (próchnicę). Pierwiosnki dobrze się czują na wilgotnych brzegach strumyków czy oczek wodnych. Wtedy wytrzymają nawet teren otwarty, choć lepiej, by w godzinach południowych słońce nie świeciło bezpośrednio na nie. Na glebach lekkich, piaszczystych i suchych, nawet jeśli nie zapomnimy o podlewaniu, pierwiosnki rosną źle i krótko.

Pierwiosnki wbrew nazwie przestały być już wiosennymi kwiatami. Niektóre dalekowschodnie gatunki z charakterystycznymi wielopiętrowymi kwiatostanami (sekcja Candelabra) kwitną latem, nawet do sierpnia.

Spore zasługi w rozwoju hodowli pierwiosnków o niskim wzroście ma nasza rodaczka, pani Julia Młokosiewicz. W roku 1900 znalazła w górach Kaukazu miniaturowy gatunek nazwany chyba na jej cześć Primula juliae. Ta nie przekraczająca 5 cm wysokości roślina, krzyżowana z innymi gatunkami, dała początek wielu formom o niskim, poduszkowatym wzroście, w tym bardzo popularnemu mieszańcowi P. pruhoniciana.

Większość gatunków pierwiosnków można rozmnażać z nasion. Są one bardzo drobne więc wysiewa się je na powierzchni ziemi. Zrobić to trzeba zaraz po zbiorze, gdyż bardzo szybko tracą zdolność kiełkowania. Prostszym sposobem jest wykorzystanie samosiewek, które licznie wyrastają wokół przekwitłej rośliny. Najłatwiej rozmnażać pierwiosnki przez podział rozrośniętych okazów. Dzielimy je zaraz po przekwitnięciu by miały czas dobrze się ukorzenić przed zimą. Odmiany pierwiosnka ząbkowanego (P. denticulata) i Siebolda (P. sieboldii) rozmnażać można także z sadzonek korzeniowych. W tym celu wykopać trzeba roślinę, nieco otrząsnąć z ziemi. Potem wyciąć należy parocentymetrowe odcinki najgrubszych korzeni. Kawałki te sadzimy lekko skośnie na grządki lub do skrzynek. Można to robić wiosną i latem, ale lepsze rezultaty daje sadzonkowanie zimowe. Sadzonki korzeniowe pobieramy pod koniec zimy z roślin, które starannie jesienią okryliśmy chroniąc ziemię przed zamarznięciem. Posadzone do skrzynek kawałki korzeni możemy trzymać w ciemności i temperaturze kilku stopni dopóki nie ukażą się młode pędy. Potem pojedynczo przesadzamy takie rośliny do doniczek i wystawiamy na światło.

Możliwości nabycia ładnych pierwiosnków w szkółkach ogrodniczych są coraz większe. Nawet te kolorowe, doniczkowe, (P. vulgaris syn. P. acaulis) sprzedawane zimą w hipermarketach można w końcu kwietnia posadzić sobie na działce. Niewykluczone, że pierwiosnki te po 2-3 latach zginą, ale zastąpi je liczne ich potomstwo. Nie będą może tak urodziwe jak rodzice, ale znajdą się wśród nich siewki, które będą się podobać.

Zapisz

Tags: pierwiosnek