Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Jesienne przymrozki w ogrodzie ozdobnym

jesienne przymrozkiPrzymrozki, choć jeszcze nie jesienne, zdarzyć się mogą u nas już w połowie września, a więc podczas lata, bo kalendarzowa jesień rozpoczyna się dopiero 22 września. Klimat nasz jest wyjątkowo nieprzewidywalny. Po pierwszych przymrozkach często nastaje dość długi okres ciepłej pogody zwany babim latem. Te rośliny, które nie zmarzły, dalej rosną i kwitną aż do początku listopada. Okres bezmroźny w różnych częściach kraju jest zróżnicowany. W części zachodniej trwa dłużej, krócej we wschodniej i w okolicach podgórskich. Rośliny rosnące w oknach, na balkonach i tarasach, czy przy ścianach domów dłużej zdobią jesienią niż te same gatunki w otwartym ogrodzie. Nagrzane ściany domów dość długo wydzielają ciepło zapobiegające silnym spadkom temperatur.

Co marznie a co się chłodów nie boi?

Dla sporej części roślin ozdobnych, pierwsze przymrozki są zabójcze. Nie wytrzymują ich gatunki pochodzące z gorącego klimatu. Dotyczy to większości popularnych roślin rabatowych i balkonowych takich jak pelargonie, petunie, begonie, fuksje, nasturcje, niecierpki. Nie mogą też zimować w gruncie dalie, mieczyki, pacioreczniki. Przed nastaniem silniejszych przymrozków wykopać trzeba części podziemne tych roślin.

Nie w pełni mrozoodporne byliny takie jak galtonia, krokosmia (montbrecja), trytoma (knifofia), kortaderia (trawa pampa-sowa), lawenda czy chryzantemy (złocienie) ogrodowe można zostawić na zimę w ogrodzie, lecz późną jesienią trzeba solidnie je okryć. Użyć do tego można ściętych badyli bylin, liści, słomy lub gałęzi drzew iglastych

Mrozów nie boi się większość roślin klimatu umiarkowanego, które dominują w naszych ogrodach. Im zimą zaszkodzić może nadmiar wody wokół korzeni. O tym pomyśleć trzeba jeszcze przed sadzeniem roślin, układając na dnie dostatecznie głębokiego dołka warstwę drenującą ze żwiru, kamieni, gruzu, chrustu czy innego materiału o podobnych właściwościach. Takie zabiegi są niepotrzebne w gruncie piaszczystym, przepuszczalnym, natomiast zaleca się je na glebach ciężkich, zlewnych. Niektóre rośliny jak np. lewizja (Lewisia sp.) oprócz zapewnienia im dobrze przepuszczalnego podłoża, zimować powinny pod daszkiem z szybki, który dodatkowo chronić ma przed nadmiarem zabójczej wilgoci.

Jak chronić rośliny przed wczesnymi przymrozkami?

Jesienią pilnie śledzić trzeba prognozy pogody. Bez tego też można samemu przewidzieć przymrozek. Wystarczy wieczorem spojrzeć w niebo, jeśli jest ono bezchmurne i nie ma wiatru, a taki stan może utrzymać się do rana, wtedy prawdopodobieństwo spadku temperatury poniżej 0°C jest większe. Przy niebie zachmurzonym przymrozków raczej nie będzie.

Przed skutkami chłodów chronić można rośliny okrywając je folią. Można zbudować miniaturowe tunele rozpinając folię na drewnianych lub zrobionych z drutu pałąkach. Wyższe rośliny zabezpieczyć można wbijając wokół paliki, które następnie owinięte będą folią. Do takiej czasowej osłony użyć można tzw. folii malarskiej. Jest ona tania i łatwo dostępna. Wspomniane sposoby nie chronią roślin przed parostopniowymi przymrozkami, jeśli np. rosnące w ogrodzie chryzantemy jeszcze nie zakwitły i chcielibyśmy dotrzymać je do 1 listopada, bezpieczniej będzie wykopać je, a następnie posadzić w duże doniczki i wstawić do jasnego pomieszczenia, w którym panuje temperatura około 15°C.

Rośliny balkonowe

Większość z nich nie jest mrozoodporna. Wyjątkiem jest szałwia lekarska, ceniona jako roślina tła, dostępna w kilku odmianach o różnobarwnych liściach. Znosi ona nawet ostre zimy. Jeśli więc dysponujemy miejscem do przezimowania roślin, które jest dostatecznie jasne, a temperatura zimą utrzymuje się od paru do około 15°C powyżej zera (klatki schodowe, garaże, piwnice), można tam przezimować właściwie wszystkie rośliny balkonowe. Nie warto się jednak zajmować petuniami kaskadowymi (surfinie itp.), których w warunkach domowych nie możemy utrzymać w dobrym zdrowiu, a także tych najtańszych. Ich zimowa pielęgnacja więcej kosztuje niż kupienie nowych wiosną. Warto przechować do wiosny tylko zdrowe oraz najładniejsze pelargonie i np. fuksje czy lantany. Rośliny te trzeba przenieść w bezmroźne miejsce jeszcze przed nastaniem przymrozków. Przedtem trzeba skrócić ich pędy zostawiając najwyżej 1/4 ich długości oraz oczyścić z suchych i chorych liści.

Nie zwlekajmy z wykopaniem mieczyków

Już od połowy września można wykopywać łuskobulwy mieczyków. Nie trzeba z tym czekać do przymrozków. Wykopane wcześniej, przy ładnej jeszcze pogodzie, będą zdrowsze i lepiej przechowywać się przez zimę. Wykopanym mieczykom należy przyciąć pędy na około 5 cm nad bulwą. Pozostawienie liści w czasie suszenia wcale nie pomaga „spłynięciu soków", jak niektórzy sądzą. Łuskobulwy mieczyków suszymy w miejscu ciepłym i przewiewnym. Po paru tygodniach czyścimy je, a potem przez zimę przechowujemy w chłodnym pomieszczeniu o temperaturze około 5°C.