Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Aloes - roślina ładna i użyteczna

Aloes

Mija właśnie 300 lat, gdy aloesy pojawiły się w Europie. Sprowadzili je tu prawdopodobnie Arabowie. Wskazywać na to może nazwa tej rośliny pochodząca od arabskiego alloeh, co znaczy gorzki. W tkankach aloesu zawarta jest bardzo gorzka substancja alona. Jej lecznicze właściwości były znane Hindusom, Grekom i Rzymianom od ponad 3300 lat. Aloesy są również piękne i nie dziwi to, że są jedną z popularniejszych roślin ozdobnych uprawianych w naszych domach.

SKĄD POCHODZĄ?

Znanych jest około 250 gatunków aloesów. Występują głównie w tropikalnej, gorącej części Afryki. Rosną tam głównie wśród roślinności sawann i półpustyń, w warunkach dłuższych okresów suszy. By tam przetrwać, gromadzą zapas wody. Takie rośliny nazywamy sukulentami. Aby nie zostać pożarte przez spragnione i głodne zwierzęta stały się gorzkie a liście uzbroiły w kolce. Aloesy nie mają nic wspólnego z kaktusami. Jedynie co je łączy to podobne środowisko z jakiego pochodzą. Kaktusy należą do rodziny kaktusowatych i występują niemal wyłącznie w Ameryce, zaś aloesy są z rodziny liliowatych i o czym było wcześniej - głównie afrykańskiego pochodzenia. Aloesy mogą mieć różną postać, są albo sporymi krzewami o parametrowej wysokości, albo tworzą niską, przyziemną rozetę liści. Bywają nawet pnączami. Ozdobą aloesów są mięsiste liście o różnym zabarwieniu lub rysunku oraz ich kolce. Piękne są też ich olbrzymie kwiatostany z licznymi rurkowatymi i bardzo kolorowymi kwiatami. Niestety kwitną tylko starsze i duże okazy, których w naszych warunkach domowych i klimatycznych trudno się dochować.

WAŻNIEJSZE GATUNKI

Najczęściej spotykanym w naszych domach jest aloes drzewiasty (Aloe arborescens). Pochodzi z Kraju Przylądkowego (Afryka Południowa) gdzie osiąga wysokość 4 m. Na szczycie każdego z kilku rozgałęzień pędu znajduje się pióropusz szarozielonych liści osiągający średnicę nawet 1,5 m. Aloes drzewiasty zakwita tam późną zimą, tworząc okazałe, do 50 cm długości pomarańczowoczerwone kwiatostany. Starsze rośliny kwitną co roku.

Zupełnie niepodobny do poprzedniego jest aloes ościsty (A. aristata). Jego ojczyzną są półpustynne rejony Natalu (Afryka Południowa). Roślina ma postać niskiej, bezłodygowej rozety liści o 10 cm długości. Są one ozdobione rzędami białych kolczastych wyrostków, a wierzchołki zakończone włoskami podobnymi do ości. Czerwonopomarańczowe kwiaty długości 4 cm zebrane są w pojedyncze grona. Kwitną w maju.

Niewielkie rozmiary osiąga również aloes plamisty (A. variegata). Ma on grube, trójkątne w przekroju liście, z białymi nieregularnymi poprzecznymi pasami na ciemnozielonym tle. Kanciaste krawędzie liści są białe, tępo ząbkowane. Roślina nie przekracza 30 cm wysokości. Kwiaty 4 cm długości o zróżnicowanej barwie: od różowocielistej do szkarłatnoczerwonej z zielonkawymi prążkami. Kwiatostan wyrasta ponad liście na wysokość około 30 cm.

JAK ROZMNAŻAĆ ALOESY?

Można z nasion, ale są one raczej trudno dostępne. Częściej aloesy rozmnażamy ukorzeniając boczne rozgałęzienia, tzw. odnóżki. Tym sposobem mnożymy wspomniane niskie gatunki. Formy krzaczaste (A. arborescens) - głównie z bocznych drobnych rozgałęzień (dobrze jeśli mają widoczne zaczątki korzeni) lub z wierzchołkowych części pędów. Te drugie są niewygodne w ukorzenianiu, bo mają zbyt duże liście i trudno je zmieścić w domowej mnożarce. Za takie urządzenie służyć może przykryta szklanym słojem doniczka wypełniona lekką ziemią lub bezpieczniej samym czystym i gruboziarnistym piaskiem. Zanim w tę „mnożarkę" wsadzimy ścięty pęd aloesu trzeba go wcześniej, tak jak sadzonki wszystkich innych sukulentów, przetrzymać przez jedną dobę w miejscu cienistym i przewiewnym. Zaschnięta po cięciu rana zmniejsza ryzyko gnicia takiej sadzonki. Do jej ukorzeniania wystarczą temperatury pokojowe (około 20°C) i tylko umiarkowana wilgotność podłoża. Nadmiar wody w tej fazie wzrostu jest bardziej niebezpieczny niż jej niedostatek. Aloesy rozmnażać można od lutego do września. Ich ukorzenianie trwa od 2 do 4 tygodni.

DALSZA PIELĘGNACJA

Wyjęte z „mnożarki" rośliny sadzi się pojedynczo do doniczek w ziemię lekko kwaśną lub obojętną (pH 6,0-7,0) z dość dużym dodatkiem gliny. Doniczki i dobrze ugniecione wokół korzeni podłoże, powinny być dość ciężkie by równoważyć dużą masę liści. U form drzewiastych znajdują się one zwykle na wierzchołkach pędów, co czyni całą roślinę niestabilną i łatwo się wywracającą. Od listopada do lutego aloesów, podobnie jak wszystkich innych sukulentów (kaktusów też), prawie nie podlewamy. Lepsze warunki zimowania niż w mieszkaniu rośliny te mają w pomieszczeniach o temperaturze 10-12°C. Służyć temu mogą jasne klatki schodowe, hole, garaże lub widne piwnice. Po połowie maja dużymi aloesami rosnącymi w pojemnikach zdobić możemy ogrody, tarasy i balkony. Trudy z zimowaniem, a potem wynoszeniem dużych aloesów drzewiastych wynagrodzi ich bardzo egzotyczna uroda, szczególnie piękna u kwitnących okazów.

ALOESY NIE TYLKO DO OZDOBY

Od dawna rośliny te wykorzystywano w leczeniu wielu schorzeń ludzi i zwierząt. Lecznicze właściwości mają różne alkaloidy w tym gorzka aloina, krystaliczna substancja znajdująca się w liściach aloesu drzewiastego i zwyczajnego zwanego też barbadoskim (A. barbadensis). Suszony sok z liści wymienionych aloesów - alona znajduje szerokie zastosowanie w produkcji leków i kosmetyków. Leczy się nimi różne zaburzenia przemiany materii, choroby oczu, przewodu pokarmowego, anemie i niektóre schorzenia uczuleniowe. Wyciągi wodne z aloesów okazały się dość skuteczne w leczeniu oparzeń promieniami X. Działają one bakteriobójczo i bakteriostatycznie. Składniki zawarte w aloesach wykorzystuje się też w produkcji kosmetyków takich jak kremy, maseczki czy szampony oraz różne barwniki do tkanin. Z liści aloesu zwyczajnego, zdziczałego w krajach śródziemnomorskich a masowo uprawianego w wielu krajach azjatyckich, pozyskuje się purpurowy barwnik do jedwabiu, czarny do wełny i różowy do lnu. Niektóre gatunki aloesów dostarczają włókien do produkcji grubych tkanin i sznurów.

OSTROŻNIE Z ZAŻYWANIEM

Nalewki z liści aloesów były kiedyś popularnym lekiem domowym. Przypisywano im uniwersalną skuteczność we wszystkich schorzeniach i brak skutków ubocznych. Tak oczywiście nie jest. Przestrzega się między innymi przed zażywaniem takich farmaceutyków własnej produkcji przy chorobach wątroby, pęcherza moczowego czy w czasie ciąży. Używajmy wszelkich lekowa, w tym i ziołowych, tylko pod kontrolą lekarza.

Jedną z przyczyn wiary w skuteczność leków aloesowego pochodzenia był ich zawsze gorzki smak. Wśród wielu panuje przekonanie, że dobre lekarstwo nie może być smaczne. Liście aloesu utarte z miodem czy cukrem i zalane czerwonym winem zawsze pozostaną gorzkie. Wymienione składniki są podstawą najpopularniejszej kiedyś i smacznej nalewki. Jej niewielkie dawki chyba nikomu nie zaszkodzą. Zdrowe są przecież i miód i czerwone wino.

Tags: aloes, zdrowie