Hortologia.eu - Facebook  gplus32

Zapisz

Rośliny ozdobne przed zimą

Okrywanie roślin ozdobnych na zimę

Większość gatunków bylin nie wymaga szczególnych zabiegów przygotowujących je do przezimowania. Warstwa śniegu zwykle wystarcza, by porę tę przetrwały. Wyjątek stanowić będą rośliny świeżo posadzone jesienią i gatunki o ograniczonej wytrzymałości na mrozy między innymi takie jak: alstremeria (lilia Inków), zawilec wieńcowaty (Anemone coronaria), jaskier azjatycki, lawenda, trytoma drobnokwiatowa, montbrecja (krokosmia). Przed nastaniem silniejszych mrozów trzeba je okryć. Służyć mogą do tego suche badyle, liście, lub uważane za najlepsze do tego celu gałęzie drzew i krzewów iglastych lub ich kora. Materiały te są przewiewne, a więc nie grożą zaparzeniu się roślin przy nagłym ociepleniu, co zdarza się nawet zimą. Nie są też źródłem chorób grzybowych. Pod osłoną gałązek czy kory niechętnie zimują szkodniki, w tym i gryzonie.

Krzewy: Róże krzaczaste chronimy przed zmarznięciem najczęściej przez obsypanie ziemią nasady ich pędów do wysokości około 20 cm. Można użyć do tego również takich materiałów jak wspomniane w ochronie bylin. Skrócenie przedtem pędów, choć niekonieczne, ułatwia okrywanie. Przed okryciem krzewów należy wyciąć chore ich części np. z czarnymi plamami a z pozostałych usunąć porażone liście, również te opadłe i spalić je.Róże pienne zabezpiecza się przed mrozem przyginając łukowato ich pnie ku ziemi. Powojniki (klematisy) też powinny być chronione przed zmarznięciem. Wiele zim mogą przetrwać bez uszkodzeń, ale przyjdzie jedna ostra i będą duże straty. Młode rośliny można zdjąć z podpór i łatwo czymkolwiek przykryć. Duże okazy okrywamy najwyżej do około 50 cm od powierzchni gruntu. Gdyby nawet wszystkie pędy wyżej położone zmarzły to i tak powojniki łatwo zregenerują z tej chronionej części.

Hortensje ogrodowe są dość wrażliwe na mróz i dlatego wymagają wyjątkowo starannego przygotowania do zimy. W przeciwieństwie do róż i powojników, których kwiaty tworzą się na jednorocznych tj. nowo wyrastających pędach, u hortensji formowane są w poprzednim roku i to w wierzchołkowej części dwuletnich łodyg. Gdy ich górna część zmarznie to razem z pąkami kwiatostanowymi. Jeśli nawet wyrosną nowe pędy, ale z dolnej części roślin, to nie będzie na nich kwiatów. Ich zawiązki wytworzą się dopiero późnym latem, a zakwitną dopiero w następnym roku, jeśli w międzyczasie nie zmarzną. Z powyższego wynika, że hortensji nie można chronić przed zmarznięciem jak wcześniej opisane rośliny. Konieczne jest staranne okrycie całych, szczególnie górnych części pędów.

Chronienie roślin przed zimowym wysychaniem

Dotyczy to gatunków zachowujących liście zimą, zwanych zimozielonymi, takich jak np. różaneczniki (rododendrony) i rośliny iglaste. Jeśli one giną to raczej nie z powodu silnych mrozów, lecz z niedostatku wody. Zimą, zarówno w dni słoneczne oraz podczas okresoch wzrostów temperatury jak i pod wpływem mroźnych wiatrów woda z liści wyparowuje (transpiruje). Nie może być ona uzupełniana, bo korzenie nie funkcjonują, kiedy ziemia jest zmarznięta. Aby zimozielone rośliny dobrze przetrwały zimę, należy je osłaniać jakimś ażurowym materiałem chroniącym zarówno przed słońcem oraz mroźnymi północnymi i wschodnimi wiatrami. Mogą to być gałęzie drzew iglastych, cieniówki chroniące przed słońcem, a przed mroźnymi wiatrami trwałe osłony (np. zaciszne miejsca przy murkach, płotach). Pomocnym w przetrwaniu zimy jest też pokrycie powierzchni wokół zimozielonych roślin jakąś ściółką np. z kory, trocin czy torfu wysokiego. Ochroni to przed zbyt głębokim przemarznięciem gruntu i pozwoli zachować więcej wilgoci w ziemi. Przy małych opadach jesiennych zaleca się podlewać krzewy zimozielone, lepiej zniosą zimę.

Zapobieganie rozłamywaniu

Sporo szkód wyrządzają na działkach obfite opady śniegu. Pod jego ciężarem rozłamywane i zniekształcane są przede wszystkim odmiany kolumnowe oraz kuliste jałowców, żywotników (tui) i cyprysików. By temu zapobiec, jeszcze jesienią zaleca się powiązać je wokół sznurkami. Czasem obok takiego krzewu bezpieczniej wbić jeden lub parę mocnych palików, które pomogą w utrzymaniu pionowej pozycji rośliny.

Scinać czy nie ścinać pędy bylin przed zimą

Jeśli pod koniec wegetacji zauważyliśmy, że rośliny były porażone chorobami, trzeba suche badyle ściąć i spalić. Zetniemy je też wtedy, gdy nie będziemy mieć innego materiału do zimowego okrycia roślin. Pozostawione na miejscu suche pędy bylin mogą być jednak ciekawą zimową ozdobą działki. Bywają też miejscem żerowania ptaków.

Szkodliwy nadmiar wilgoci

Woda z roztopów śniegu może zniszczyć system korzeniowy wrażliwszych bylin. Dotyczy to w szczególności gatunków górskich, wymagających przepuszczalnego podłoża, którym przed posadzeniem nie zapewniliśmy dostatecznie dobrego drenażu. Koniecznym w takiej sytuacji będzie zrobienie między bylinami rowków, którymi nadmiar wody będzie mógł swobodnie spływać.

Tags: byliny, zima, różnecznik, kwiaty